We wtorek doszło do dwóch niebezpiecznych sytuacji na czeskiej kolei. Rano wykoleił się skład wagonowy RegioJet. Popołudniu spalinowy zespół trakcyjny spółki České dráhy znalazł się poza torami w Ołomuńcu.
Obydwie niebezpieczne sytuacje miały miejsce w środę, 2 kwietnia we wschodniej części Republiki Czeskiej.
Około godz. 7 na stacji w Ostrawie w Kraju Morawsko-Śląskim, wykoleiły się dwa wagony składu firmy RegioJet, który realizował kurs R1004 z miejscowości Návsí do Pragi. Jak poinformowała Straż Pożarna Kraju Morawsko-Śląskiego pociągiem podróżowało 61 pasażerów - nikt z nich oraz załogi pociągu nie został ranny.
Do zdarzenia odniósł się także sam przewoźnik. – Według wstępnych ustaleń, wszystko wskazuje na to, że maszynista nie pominął sygnału zabraniającemu mu dalszej jazdy, a sam pociąg poruszał się niewielką prędkością – powiedziała cytowana przez
kanał ČT24 Alexandra Janoušek Kostřicová, rzeczniczka RegioJet.
Drugie ze zdarzeń miało miejsce ok. godz. 12 na przejeździe kolejowo-tramwajowym przez ul. Nabrzeże Szwajcarskie, niedaleko centrum handlowego Šantovka w Ołomuńcu (Kraj Ołomuniecki). Poza torami znalazł się spalinowy zespół trakcyjny Kolei Czeskich (České dráhy), który realizował kurs Os14015 Ołomuniec – Senice na Hané.
Straż Pożarna Kraju Ołomuckiego przekazała, że pociągiem podróżowało 7 pasażerów, trzy osoby zostały lekko ranne i nie zagraża ich życiu niebezpieczeństwo.
Správa železnic, czeski odpowiednik PKP PLK, nie ma dobrych wieści dla pasażerów. Na godz. 18 wiadomo, że ruch pomiędzy stacjami Olomouc hlavní nádraží a Olomouc-Nová Ulice został wstrzymany do jutra – do godz. 12. Natomiast utrudnienia w Ostrawie mogą potrwać do jutra – do godz. 20.
Przyczyny obu zdarzeń wyjaśnia Drážní inspekce (Inspektorat kolejowy Republiki Czeskiej) oraz policja. Straty oszacowano wstępnie na ponad 15 milionów koron. Dotyczą one uszkodzonych pojazdów, ale także zniszczonego torowiska – kolejowego i tramwajowego.