Funkcjonariusze Grupy Operacyjno-Interwencyjnej Straży Ochrony Kolei w Gdańsku po otrzymaniu zgłoszenia o leżącej nieprzytomnej osobie w pociągu pendolino relacji Gdynia Główna – Kraków Główny natychmiast przystąpili do akcji ratunkowej. Prawidłowo ocenili stan mężczyzny i rozpoczęli resuscytację używając defibrylatora - poinformował SOK
Jak czytamy w komunikacie, w sobotę po południu komendant zmiany gdańskiej Komendy Straży Ochrony Kolei otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie leżącym w pociągu Pendolino relacji Gdynia Główna – Kraków Główny. Z przekazanej informacji wynikało, że mężczyzna stracił przytomność, więc sytuacja była poważna i liczyła się każda sekunda. Komendant zmiany SOK natychmiast wysłał na miejsce funkcjonariuszy Grupy Operacyjno-Interwencyjnej z Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Gdańsku.
Funkcjonariusze GOI SOK przybyli na miejsce zgłoszenia jako pierwsi. Z uwagi na ustanie czynności życiowych u mężczyzny natychmiast przystąpili do udzielenia pomocy przedmedycznej stosując resuscytację krążeniowo-oddechową, jednocześnie używając defibrylatora AED, będącego na ich wyposażeniu. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia. Funkcjonariusze prowadzili akcję ratunkową do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie trafił pod opiekę lekarzy. Błyskawiczna reakcja mundurowych, ich właściwa ocena sytuacji i fachowo udzielona pomoc, zdecydowały o tym, że mężczyzna przeżył - informuje SOK.
Jak czytamy, załoga karetki pogotowia była pod ogromnym wrażeniem umiejętności funkcjonariuszy SOK w zakresie prowadzonej resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei systematycznie szkolą się z zakresu udzielania pierwszej pomocy w sytuacjach kryzysowych, dzięki temu potrafią skutecznie podejmować działania prowadzące do ratowania ludzkiego życia. W takich sytuacjach znaczenie ma nie tylko doświadczenie i zachowanie ,,zimnej krwi’’ interweniujących, ale również wiedza i umiejętności funkcjonariuszy SOK - podkreślają służby prasowe.
Po niedawnej, szeroko krytykowanej interwencji w Łodzi, kiedy kobietę z cukrzycą
omyłkowo uznano za pijaną, teraz SOK ma się czym pochwalić. To również kolejne potwierdzenie słuszności powszechnego montowania defibrylatorów w pociągach przez przewoźników kolejowych.
W Pendolino są one już od 2016 roku!