Celami strategicznymi prywatyzacji MAV Cargo było: utrzymanie konkurencyjności firmy, wzmocnienie węgierskiego sektora transportu cargo i otrzymanie gwarancji zatrudnienia. Rząd węgierski postawił na inwestora branżowego, co okazało się świetnym posunięciem.
- Jest to dotychczas jedyna w ostatnim dziesięcioleciu udana prywatyzacja w sektorze przewoźników towarowych w Europie Środkowo-Wschodniej.- mówi Paweł Caruk z The Boston Consulting Group. Ta firma konsultingowa wspierała proces sprzedaży MAV Cargo przez 12 miesięcy, wspólnie z bankiem inwestycyjnym Unicredit oraz kancelarią prawną Allen&Overy.
Rząd węgierski postawił trzy ograniczenia prywatyzacyjne: uzyskać najwyższą cenę, zamknąć transakcję przed 15 grudnia 2007 oraz sprzedać 100 proc. udziałów MAV Cargo. W lutym 2008 roku spółka ta została kupiona przez Rail Cargo Austria (RCA) za 102,5 mld Forintów, czyli dużo powyżej wstępnych szacunków, przy zachowaniu pełnej przejrzystości i wysokiej jakości procesu sprzedaży. Po trwającym prawie rok oczekiwaniu na zgodę Komisji Europejskiej, RCA przejęła w grudniu 2008 roku akcje węgierskiego przewoźnika.
Publiczną emisję odrzucono, jako wariant prywatyzacji, ze względu na niską kapitalizację giełdy w Budapeszcie. Był to trafny wybór, gdyż tryb negocjacji na podstawie publicznego zaproszenia spotkał się z zainteresowaniem wszystkich najważniejszych inwestorów.
W przetargu startowało pierwotnie 12 podmiotów, w tym gros stanowiły fundusze inwestycyjne. Do drugiej fazy przetargu zakwalifikowano wstępnie pięciu oferentów. Ponieważ na liście zabrakło istotnych inwestorów branżowych, postanowiono ją rozszerzyć o kolejnych dwóch zainteresowanych, w tym RCA. Ostatecznie zaoferował on prawie dwukrotnie wyższą kwotę niż następny inwestor.
- RCA docenił strategię MAV Cargo opakowaną w dobrą „historię biznesową”, przygotowaną specjalnie na potrzeby procesu sprzedaży spółki. Jako inwestor branżowy widział nie tylko aktywa i okazję biznesową, ale również strategiczne dopasowanie MAV Cargo do swoich struktur. - wyjaśnia Paweł Caruk. - Za to dopasowanie zdecydował się zapłacić znaczną premię.
Dzięki połączeniu, RCA stało się drugim w Europie operatorem kolejowego transportu towarowego pod względem przychodów, za Railion Deutschland (spółka DB Schenker), a przed PKP Cargo. Zbliżył się także do tej dwójki pod względem wykonywanej pracy przewozowej.
Dlatego, jak uważa ekspert BCG, planując prywatyzację PKP Cargo warto wykorzystać doświadczenia z prywatyzacji MAV Cargo. Nasz przewoźnik musi zbudować sobie „dobrą historię biznesową”. PKP Cargo wchodzi na ścieżkę restrukturyzacji i powinien teraz realizować strategię radykalnej poprawy podstawowych wskaźników ekonomicznych. Należy też określić sposób prywatyzacji, choć doświadczenia węgierskie wskazują na szukanie inwestora branżowego.
- Wybór będzie pewnie ograniczony do dwóch głównych operatorów: niemieckiego lub rosyjskiego, ponieważ ze względu na oddalenie terytorialne i interesów, prawdopodobnie nie wyrazi zainteresowania kolej francuska. - ocenia Paweł Caruk. - To jest logiczna konsekwencja położenia Polski oraz działań, które mają na celu połączenia koleją Chin z Centralną Europą. Prywatyzacja PKP Cargo powinna zaczekać nie tylko na poprawę wskaźników finansowych samej spółki, lecz również na poprawę sytuacji najbardziej prawdopodobnych inwestorów np. DB.
Ze względu na obecną sytuację PKP Cargo, spadek pracy przewozowej w całej Europie oraz kłopoty, jakie przeżywają wszyscy duzi przewoźnicy, proces prywatyzacji naszego operatora kolejowego stanie się możliwy najwcześniej w 2011 roku.