Od wielu lat rola kolei w obsłudze polskich portów morskich maleje. Tymczasem w europejskim handlu międzynarodowym to właśnie ten sektor gospodarki odgrywa dużą rolę, dlatego włączenie portów do europejskiego systemu transportowego i ogólnej polityki transportowej stało się jednym z podstawowych zadań, na które stawia Unia Europejska
Komentarz Krystiana Pietrzaka, pracownika naukowego Wydziału Inżynieryjno – Ekonomicznego Transportu Akademii Morskiej w Szczecinie:
Z punktu widzenia oceny stanu ilościowego infrastruktury stanowiącej o kolejowej dostępności portów morskich i połączeniu ich z zapleczem transportowym, wydaje się, iż jest to zakres pozwalający na swobodne prowadzenie działalności przez przewoźników. Poważne zastrzeżenie budzi natomiast stan jakościowy wspomnianej infrastruktury transportowej. Występujące na liniach AGC i AGTC liczne punktowe ograniczenia prędkości wydłużają znacznie czas potrzebny na przewiezienie ładunku w relacji załadowca – port oraz port – odbiorca. W kontekście tym wspomnieć należy również o następstwie niskich prędkości rozkładowych. Wolno przemieszczające się pociągi dłużej przebywają na pojedynczych odstępach/szlakach, co skutecznie ogranicza zdolność przepustową całej linii. Przykładem mogą być tutaj ograniczenia punktowe występujące na ciągu transportowym C-E59 oraz C-E65 sięgające nawet 30 – 40 km. Należy pamiętać, iż założenia umowy AGTC dotyczące stanu infrastruktury wskazują, iż linie wchodzące w skład ciągów towarowych powinny być przystosowane do prowadzenia przewozów z minimalną prędkością od 100 do 120 km/h, w zależności od tego, czy jest to linia istniejąca – poddana modernizacji, czy też nowobudowana.