Jednym z kierunków nowych pociągów międzynarodowych, których uruchomienie rozważają PKP Intercity, jest Chorwacja. Kurs łączący Warszawę z Rijeką miałby charakter nocny. Poprawiłby on przy okazji skomunikowanie Polski z wybranymi miastami Czech, Austrii oraz Słowenii – wynika z planów ujawnionych przez PKP Intercity na posiedzeniu sejmowej Komisji Infrastruktury.
Czas jazdy Warszawa – Rijeka miałby wynosić niespełna 19 godzin. Według planów przewoźnika pociąg wyjeżdżałby z Warszawy (nie jest jasne, którego dworca dotyczy podana godzina) o 14:05. Przed przekroczeniem granicy Polski zatrzymałby się jeszcze na stacjach: Opoczno Południe (przewidziano tu skomunikowania z pociągami z Łodzi), Włoszczowa Północ (tu mieliby się dosiadać pasażerowie z Kielc) i Katowice.
Na razie tylko koncepcja
W Czechach punktami zatrzymania byłyby Ostrawa (18:51) i Brzecław (20:55), w Austrii – Wiedeń (21:50) i Graz (0:33), a w Słowenii – Maribor (przyjazd o 1:53, odjazd dopiero o 3:10) i Lublana (6:00). Końcową stację w Rijece pociąg osiągnąłby o 8:45.
W drogę powrotną przez pięć krajów nowy pociąg miałby wyruszać o 19, by do Warszawy dotrzeć o 13:50 następnego dnia. Przedstawiciele PKP Intercity zastrzegają, że omawiane połączenie ma charakter „potencjalny”. Jego uruchomienie, o ile w ogóle nastąpi, nie będzie miało miejsca w grudniu bieżącego roku – w przeciwieństwie do innych zapowiadanych nowych pociągów międzynarodowych, o których już
pisaliśmy.
Z całą pewnością, aby zaoferować to lub inne połączenia nocne, polski przewoźnik będzie musiał odnowić i powiększyć swoją flotę wagonów sypialnych. Jak niedawno informowaliśmy,
przetarg na 35 takich pojazdów może zostać ogłoszony jeszcze w tym roku.
RegioJet nie skorzystał z szansy
Sam pomysł pociągu łączącego Polskę z Chorwacją nie jest nowy. W 2021 r. do jego uruchomienia
przymierzał się czeski prywatny przewoźnik RegioJet – wówczas jednak stacją końcową na terenie Polski miał być Kraków Główny (w składzie miała też kursować grupa wagonów do Splitu). Ostatecznie jednak, mimo otrzymania
zgody UTK, RegioJet nie zrealizował tych planów, poprzestając na figurujących w rozkładzie jazdy przez cztery sezony letnie pociągach z Pragi do Splitu (okazały się one
dużym sukcesem frekwencyjnym).
W 2024 r. pociąg został niespodziewanie
zastąpiony kursami autokarowymi. Oficjalnie podanym przez przewoźnika powodem był niedobór taboru. Inną próbę połączenia krajów naszego regionu z chorwackimi kurortami nad Adriatykiem podjęły niezależnie od siebie
państwowe koleje słowackie oraz węgierskie. Ich pociągami, po przesiadce ze składów jadących z Polski, podróżowała do Chorwacji również pewna liczba polskich turystów.