Pasażerowie pociągu Kolei Dolnośląskich próbowali przepchnąć ezt Impuls, który miał awarię na stacji Janowice Wielkie. Według Polsat News miała o to poprosić obsługa pociągu; przewoźnik sprawdza zdarzenie.
W dniu Wszystkich Świętych (1 listopada) na stacji Janowice Wielkie doszło do awarii pojazdu obsługującego pociąg numer 69156 Kolei Dolnośląskich "Sprinter Szrenica" relacji Szklarska Poręba – Wrocław Główny. Jak
powiedział stacji Polsat News jeden z pasażerów, "maszynista był zdziwiony tą sytuacją, bo urządzenia na pokładzie miały pokazywać, że proces odhamowania przebiegł bez problemów. Chciał naprawić problem resetowaniem elektroniki, ale to nie przyniosło efektu". Po kilkunastu minutach załoga miała poprosić "kilku silnych chłopów" o przepchnięcie stutonowego pociągu "chociaż o dwa metry".
Pasażerowie próbowali popchnąć pociąg– Wtedy kierownik pociągu zebrał ochotników. W około piętnaście osób próbowaliśmy przesunąć skład choć odrobinę, ale nie ruszył się z miejsca. Później ponowiliśmy próbę po poproszeniu wszystkich innych pasażerów, by opuścili pociąg. Było lżej, ale nic to nie dało – mówił stacji Polsat News pasażer.
Jak czytamy, patowa sytuacja przedłużała się, więc podróżnych przesadzono do innego pociągu Kolei Dolnośląskich do Wrocławia. Pasażerowie dotarli do Wrocławia 80 minut później, niż planowali. Co ciekawe, jak odnotowuje Polsat Portal Pasażera PKP PLK informował, że pociąg odwołano ze względu na "złe warunki atmosferyczne".
KD analizują sytuację
Jak poinformowało "Rynek Kolejowy" biuro prasowe Kolei Dolnośląskich, prawdopodobną przyczyną awarii stanu rzeczy było zawieszenie się systemu przeciwpoślizgowego z powodu bardzo ograniczonej przyczepności kół wywołanej jesienną aurą. – Pracownicy, przy współpracy z serwisem producenta pojazdów, określili dalszy tok postępowania i skierowali do stacji Janowice Wielkie drugi pojazd kolejowy Spółki. Natomiast pasażerom polecono kontynuowanie podróży następnym pociągiem numer 69246, który zabrał ich do stacji docelowej – poinformował przewoźnik.
KD przyznają, że pasażerowie próbowali popchnąć pociąg, ale nie przyznają, że stało się to na prośbę obsługi. – Koleje Dolnośląskie stawiają bezpieczeństwo pasażerów na pierwszym miejscu, dlatego jesteśmy w trakcie wyjaśniania, z jakiej przyczyny pasażerowie, mimo zapewnienia kontynuacji podróży następnym pociągiem, podjęli się próby przepchnięcia pojazdu. Zamierzamy szczegółowo przeanalizować to zdarzenie, aby wypracować rozwiązanie, które pozwoli w przyszłości uniknąć tego typu sytuacji – stwierdził przewoźnik.