Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych opublikowała raport z badań zdarzenia z listopada 2017 roku; zbiegłe wagony towarowe pędziły w tę i we w tę przez Nysę. Zawiodła i technika i obsługa.
Przebieg zdarzeniaDo zdarzenia doszło 10 listopada,
pisaliśmy o nim tutaj. W opisie zdarzenia Komisja informuje, że o godzinie 04:30 z toru stacyjnego nr 2 stacji Nysa w kierunku stacji Nowy Świętów na tor szlakowy nr 2 został wyprawiony pociąg towarowy nr TMS 624016 relacji Kamieniec Ząbkowicki – Szeligi, zestawiony z 45 wagonów ładownych samowyładowczych, czteroosiowych serii Faccpp do przewozu tłucznia spółki Cargo Przewozy Towarowe Transport z Wrocławia. Pociąg o długości ogólnej 463 m i masie brutto: 2 225 tony prowadzony był w trakcji podwójnej lokomotywami spalinowymi: serii M62–1154 oraz drugą lokomotywą SM42-2444. Obie były obsługiwane przez maszynistów spółki Cargo PTT. Właścicielem wagonów ładownych samowyładowczych jest spółka TSS Cargo a. s. z Ostrawy.
Jak czytamy, podczas jazdy pociągu TMS 624016 na szlaku Nysa – Nowy Świętów, na wzniesieniu ok.10,0‰ przy dojeździe do stacji Nowy Świętów w km 129,650 przy prędkości ok. 10 km/h i niewyluzowanym składzie pociągu, nastąpiło urwanie haka cięgłowego w trzecim od końca wagonie, co spowodowało rozerwanie składu pociągu na dwie części. W wyniku samoczynnego wdrożenia hamowania pociągu spowodowanego ubytkiem powietrza z głównego przewodu hamulcowego, nie nastąpiło skuteczne zadziałanie hamulców w trzech ostatnich wagonach składu pociągu.
Po zatrzymaniu się pierwszej części pociągu trzy wagony zaczęły zbiegać z powrotem w kierunku stacji Nysa, przejeżdżając m.in. przez sześć przejazdów kolejowych. Przejazd powtórzył się dwukrotnie w obie strony, a w trzecim cyklu wagony jadące z kierunku Nowego Świętowa zostały zatrzymane w torze stacyjnym nr 2 stacji Nysa w okręgu nastawczym Ns4 w km 139,220 na płozie hamulcowym. – Poza bezpośrednim, poważnym zagrożeniem bezpieczeństwa ruchu kolejowego, nie doszło do następstw wypadku oraz nie było poszkodowanych w zdarzeniu kolejowym – stwierdziła Komisja.
Przyczyny i zaniedbaniaPaństwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych ustaliła, że bezpośrednią przyczyną zdarzenia było urwanie haka cięgłowego i niezahamowanie wagonów, natomiast pierwotną przyczyną – niewykonanie szczegółowej próby hamulca w składzie pociągu przez drużynę trakcyjną na stacji początkowej oraz niewłaściwa technika jazdy zastosowana przez maszynistę pociągu; nie dostosował on prędkości do profilu odcinka; jak stwierdzono, nie znał tej linii kolejowej.
Komisja ustaliła też, że wszystkie trzy zbiegłe wagony miały niesprawny układ hamulcowy; jeden miał nieprawidłowo wyregulowany nastawiacz wstawek hamulcowych, a drugi – uszkodzony zawór rozrządczy; trzeci wagon miał obie wymienione usterki, a maszynista nie wykonał hamowania kontrolnego.
Komisja wykazała też inne zaniedbania, które nie miały znaczenia dla wypadku – przydzielenie do obsługi trakcyjnej pociągu maszynisty prowadzącego, który nie posiadał znajomości szlaku oraz autoryzacji z zakresu obsługi lokomotyw serii M62, brak posiadania aktualnej karty znajomości odcinków linii kolejowej przez maszynistę prowadzącego pociąg w trakcie zmiany roboczej, błędne wypełnienie karty próby hamulca, brak kamer rejestrujących obraz szlaku na pojazdach przewoźnika.