Dla ponad 10% linii kolejowych będących w zasobie PKP Polskie Linie Kolejowe nie jest układany rozkład jazdy pociągów. Jak zapewnił „Rynek Kolejowy” przedstawiciel spółki, narodowy zarządca linii kolejowych dąży do przywrócenia do eksploatacji jak największej liczby odcinków.
Odcinki Vmax = 0 km/h to zaszłość historycznaJak można przeczytać w przyjętym przez Radę Ministrów programie wieloletnim „Pomoc w zakresie finansowania kosztów zarządzania infrastrukturą kolejową, w tym jej utrzymania i remontów do 2023 roku”, obecnie dla 11% sieci kolejowej w zarządzie PKP PLK ustalono prędkość dopuszczalną równą 0 km/h. Powoduje to, że przewoźnicy nie mogą zamówić rozkładu jazdy dla pociągów tak jak w przypadku innych odcinków sieci. Ograniczenia te wynikają głównie ze stanu technicznego tras. Jak informuje „Rynek Kolejowy” Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy PKP PLK, faktyczne wyłączenie z eksploatacji tras wynika głównie z zaszłości historycznych. – Przyczyny powstania odcinków linii kolejowych z zawieszonym ruchem pociągów są złożone i mają podłoże historyczne – wiążą się ze zmianami gospodarczymi, rozwojem transportu drogowego i mniejszym finansowaniem transportu kolejowego. Przypadek każdej linii należy traktować indywidualnie – twierdzi Mirosław Siemieniec.
Przykłady tras przywróconych „do życia”Jak zapewnia rzecznik, dążeniem spółki jest zwiększenie liczby tras dostępnych dla przewoźników „od zaraz”. – PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. pracują nad przywróceniem do eksploatacji jak największej liczby odcinków linii kolejowych, którymi zarządzają – wyjaśnia. Mirosław Siemieniec podaje przykłady „odcinków zlikwidowanych”, a które przywrócono do sieci lub będą rewitalizowane. – Należy wskazać na przykład linię kolejową nr 285 na odcinku Świdnica – Jedlina-Zdrój, dla której wydano decyzję likwidacyjną w 2004 r., a która zostanie odtworzona dzięki współfinansowaniu ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Dolnośląskiego oraz na linię kolejową nr 563 (obwodnicę Rejowca na trasie Lublin – Zamość), dla której decyzję likwidacyjną wydano w 2005 r., a która już została przywrócona do ruchu dzięki finansowaniu z budżetu państwa – wyjaśnia.
Będą prace w latach najbliższych i dalszych
W wykazie linii kolejowych, na których zostaną wykonane prace w ramach Krajowego Programu Kolejowego do 2023 roku, znajdują się linie Vmax=0 km/h. Wśród nich są odcinki: Ostrołęka – Chorzele linii nr 35 o długości ok. 58 km, linia nr 57 na odcinku Kuźnica Białostocka – Geniusze (ok. 27 km) oraz nr 52 odcinek Lewki – Hajnówka (ok. 25 km), linia nr 285 między Sobótką a Świdnicą (ok. 12,5 km) oraz linia nr 28 Wieliszew – Zegrze (ok. 3,5 km). Kolejne trasy być może zostaną udrożnione w ramach kolejnej perspektywy finansowej. – Obecnie planowana jest nowa perspektywa finansową na lata 2021–2027. Po zakończeniu prac, wskazane zostaną te projekty, które najlepiej wpisują się w sieciowy charakter transportu kolejowego, a tym samym mogą istotnie przyczynić się do zwiększenia liczby pasażerów oraz przewozu ładunków. Analizowane są także odcinki linii obecnie nieczynne – informuje Mirosław Siemieniec. – Analizy przywrócenia linii do eksploatacji są prowadzone przez PKP Polskie Linie Kolejowe w ramach prac studialnych. Szczegółowo analizowane są także wnioski napływające od zainteresowanych realizacją bądź organizacją przewozów na trasach o zawieszonym ruchu – dodaje. Więcej o przygotowaniach PKP PLK do kolejnej perspektywy finansowej można przeczytać
tutaj.
O potencjalnych trasach, jakie mogą zostać zrewitalizowane w kolejnej perspektywie finansowej informowaliśmy na naszym portalu. Przykładowo na Śląsku postulaty dotyczą „drogi żelaznej” łączącej Bielsko-Białą z Cieszynem oraz przywrócenia kolei do Jastrzębia Zdroju. Artykuły są dostępne
tutaj i
tutaj.