Od sierpnia dostępny jest nowy bilet – samorządowy – który pozwala komfortowo podróżować ośmioma spółkami regionalnymi na terenie całego kraju. Janusz Malinowski, prezes Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej był gościem Radia Łódź. W studiu przekazał, że nowa oferta ma być przede wszystkim sygnałem dla ministerstwa, które samo przygotowuje własny projekt wspólnego biletu bez współpracy z przewoźnikami samorządowymi.
Wspólny bilet samorządowy jest
pierwszą kolejową ofertą tego typu w Polsce. Podróżny dostaje możliwość kupienia biletu w cenie 38 złotych, którego ważność wynosi 24 godziny. Można na nim podróżować na 62 liniach, obsługujących ponad 950 stacji na terenie 12 województw. Bilet honorują Koleje Mazowieckie, Warszawska Kolej Dojazdowa, Koleje Śląskie, Koleje Małopolskie, Arriva, Koleje Wielkopolskie, Koleje Dolnośląskie i Łódzka Kolej Aglomeracyjna. Jest on dostępny za pośrednictwem aplikacji mobilnej SkyCash oraz Małopolskiej Karty Aglomeracyjnej.
Oferta ta jest wspólnym przedsięwzięciem Związku Samorządowych Pracodawców Kolejowych, które zrzesza koleje samorządowe obsługujące dzisiaj ponad 4800 kilometrów linii kolejowych. Liczba wykorzystywanego taboru, wliczając człony elektrycznych zespołów trakcyjnych, wynosi dziś 1473 wagony oraz 43 lokomotywy i stanowi dziś bardzo poważny i stale rosnący udział na polskim rynku kolejowym.
Mimo pozytywnych zapowiedzi, wielu szybko zauważyło pierwszą słabą stronę zaproponowanej oferty. Jest nią brak zbyt dużej liczby punktów styku samorządowych przewoźników, co umożliwiałoby przesiadki i podróże w wygodny sposób po całej Polsce. – Jest kilkanaście takich punktów styku – podał Janusz Malinowski, prezes Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej, który był gościem w studiu Radia Łódź. – Niemniej jednak, kluczowym jest tutaj przekaz, by bilet ten był korzystny dla pasażera, do programu powinny dołączyć dwa istotne podmioty, jakimi są Przewozy Regionalne i PKP Intercity – podkreślił prezes ŁKA.
Prezes ŁKA wymienił na antenie trzy podstawowe filary dostępności dobrego transportu kolejowego. Pierwszym jest dobra infrastruktura, która pozwala szybko się przemieszczać, zaś drugim – komfortowy tabor. Jako naturalna kolej rzeczy, jako trzeci filar pojawia się bilet. – Bilet prosty w przekazie dla pasażera, który nie musi przecież znać niuansów taryfowych – podkreślił Malinowski.
– Poprzez bilet samorządowy chcemy dać jasny sygnał ministerstwu, że chcemy być dopuszczeni do tworzenia wspólnego biletu – podkreślił na antenie prezes ŁKA, wypowiadając się w imieniu Związku Samorządowych Pracodawców Kolejowych. – Bo prace w ministerstwie się toczą, ale bez kolei samorządowych. Chcemy też zwrócić uwagę, że warto to naprawdę szybko zrobić – dodał.